20 lat temu
20 lat temu
Data: 2016-01-09

20 lat temu, 25 grudnia 1995 roku o północy po raz pierwszy w Domu Harcerza przy ul. Paprocańskiej zabrzmiała kolęda „Wśród nocnej ciszy” . Franciszkanie z Panewnik po raz pierwszy odprawili pasterkę w prowizorycznej kaplicy ...

 

Echo rozmawia z o. Emilem Pacławskim, proboszczem parafii pw. Św. Franciszka i Klary od 15 lat.

 

Danuta Wencel: Skąd wzięli się franciszkanie w Tychach?

 

Emil Pacławski:. Franciszkanie w Tychach przybyli z Katowic Panewnik, czyli z głównego domu zakonnego naszej prowincji zakonnej. Zanim przybyli do naszego miasta ówczesny prowincjał o. Damian Szojda skierował pismo do arcybiskupa katowickiego Damian Zimonia z prośbą o rozeznanie sytuacji duszpasterskiej w Tychach. Było to dokładnie 17.12.1991 roku. Kilka dni później arcybiskup wyraził aprobatę utworzenia nowej placówki zakonnej i powierzył nam duszpasterstwo parafialne. Zanim jednak pojawiliśmy się w Tychach podejmowane były rozmowy pomiędzy naszą zakonną prowincją, dziekanami dwóch dekanatów oraz Urzędem Miasta. Pierwotnie proponowano nam lokalizację na osiedlu „N” w miejscu, gdzie znajduje się dzisiaj parafia św. Benedykta. W końcu 13.10.1993 roku Prezydent Miasta Tychy Franciszek Kotulski zaproponował inną lokalizację klasztoru, a mianowicie w obiekcie tzw. Domu Harcerza przy ul. Paprocańskiej 90. Zarząd Miasta jednomyślnie wyraził też życzenie, aby w Tychach obecny był zakon męski. Pierwszym administratorem parafii i duszpasterstwa był o. Bernardyn Bednorz. Pierwsze decyzje na temat granic parafii powstawały przy udziale ówczesnego ks. Dziekana Franciszka Resiaka i Ks. proboszcza Leona Pawełczyka z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pierwsza Msza św. – a była to Pasterka – została odprawiona 25.12.1995 roku.

 

DW. Czy był ojciec na niej obecny i pamięta tę pasterkę sprzed 20 laty?

 

EP. Pamiętam ją bardzo dobrze z kilku powodów. Po kolacji wigilijnej spożytej w naszym domu macierzystym w Panewnikach o godz. 22.oo udaliśmy się z o. Bernardynem do Tychów. Jadąc z Panewnik zaczął padać obfity śnieg. Bardzo szybko krajobraz zrobił się biały, dlatego trzeba odśnieżyć schody prowadzące do dolnej kaplicy. Nie było jeszcze górnej części kaplicy i nie wszyscy wierni pomieścili się. Większość stała na zewnątrz, w połowie Pasterki „wysiadło” nagłośnienie. Nie mniej było tak wyjątkowo, spontanicznie i po franciszkańsku. Pierwszej Mszy św. przewodniczył nieżyjący już o. Damian Szojda, nasz prowincjał, który wygłosił homilię.

 

DW. Z jaką misją przybyli do Tychów franciszkanie, ile posługiwało przez te 20 w klasztorze i ilu jest obecnie?

 

EP. Powierzenie franciszkanom parafii wiązało się oczywiście w ogromną pracą u samych podstaw. Tym bardziej, że miejsce było tymczasowe, a możliwości lokalowe ograniczone. W Tychach nigdy nie było zakonu męskiego, stąd duże zainteresowanie mieszkańców. Na początku było ogromne zdziwienie połączone ze śmiesznymi pytaniami: A co za jedni? Pierwszy kontakt z przyszłymi parafianami był podczas odwiedzin duszpasterskich w adwencie. Wtedy właśnie o. Bernardyn zapraszał na Pasterkę. Wierni przyjęli z radością obecność duchowych synów św. Franciszka. Dużym zainteresowaniem cieszyły się nabożeństwa ku czci św. Franciszka i św. Klary. Pierwsze dni duszpasterskie to przede wszystkim inwestowanie w dzieci i młodzież (ministranci, młodzież franciszkańska, oaza). Od nowego roku szkolnego 1996/1997 podjęliśmy również katechizację: o. Bernardyn w Zespole Szkół Mechaniczno – Budowalnych, o. Wawrzyniec w FSM, a o. Symplicjusz w Technikum Browarniczym. Ponadto pomagaliśmy okolicznym parafiom w codziennej posłudze. Na samym początku o. Bernardynowi pomagali m.in.: o. Alan Rusek, o. Nazariusz Szojda, o. Pacyfik Gawlik. Od lipca 1996 roku wikarymi parafialnymi zostali: o. Wawrzyniec Jaworski i o. Symplicjusz Sobczyk. Od 1998 roku do 2001 administratorem parafii był o. Hadrian Beck, obecnie proboszcz w Rybniku Zamysłowie. Liczba zakonników zmieniała się w minionym 20-leciu, a obecnie mieszka w domu zakonnym 7 współbraci.

 

DW. Jak w każdym klasztorze obowiązuje klauzura, ale proszę opowiedzieć, jak wygląda taki zwyczajny dzień zakonnika?

 

EP. Każdy zakonnik w naszym domu jest kapłanem, dlatego każdego dnia odprawia Mszę św. i spowiada. Uczestniczy w porannych i wieczornej modlitwie brewiarzowej. Miejscem spotkań jest refektarz klasztorny, gdzie spożywa się posiłki oraz kaplica zakonna, która jest zasadniczo niedostępna dla świeckich. Podejmowane są prace duszpasterskie, czyli zastępstwa w parafiach, rekolekcje czy duszpasterstwo sióstr zakonnych. Jeden z ojców (obecnie o. Flawiusz) katechizuje w ZSO nr 1 w Tychach, a drugi (o. Wawrzyniec) odpowiedzialny jest za budowę kościoła i klasztoru. Najmłodszy zakonnik ma 29 lat, a najstarszy 67 lat. Jesteśmy więc rodziną wielopokoleniową.

 

DW. A z czego zakon się utrzymuje?

 

EP. Tylko i wyłącznie z ofiar składanych przez wiernych podczas niedzielnych Mszy św. Nikt nas nie sponsoruje i nie jesteśmy zwolnieni z żadnych opłat. Znaczna część przychodów przeznaczona jest na budowę kościoła i klasztoru, która trwa już 15 lat. Oczywiście z samych datków parafialnych nie jesteśmy w stanie wybudować kościoła. Otrzymujemy dotację z naszej Kurii Prowincjalnej w Katowicach Panewnikach. Ta wyjątkowa inwestycja jest zatem dziełem całej zakonnej prowincji, która ponosi też odpowiedzialność za ukończenie tego ambitnego dzieła.

 

DW. Każda rocznica przywołuje różne wspomnienia. Które przejdą do „historii” zakonu?

 

EP. Obecność franciszkańska w Tychach to przede wszystkim duszpasterstwo parafialne i wszystkie inicjatywy związane z posługą w parafii. Miłymi wspomnienia były i są organizowane w okresie Bożego Narodzenia Żywe Szopki, festyny parafialne (do 2011 roku), odpusty parafialne, sympozja naukowe, obecność licznych biskupów, wizytacje kanoniczne, odwiedziny misjonarzy i wielu znamienitych gości m.in.: Burmistrz Asyżu czy były Ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss. O niemiłych rzeczach w zasadzie nie mówimy z okazji ważnych rocznic. Zapewne takie były czy to w wymiarze osobowym czy w funkcjonowaniu zaplecza parafialnego. Pozostaje mi z tej 20-letniej perspektywy przeprosić wiernych i prosić o przebaczenie tym bardziej w Roku Miłosierdzia.

 

DW. Wkrótce po raz dwudziesty odbędzie się kolejna pasterka w budującym się kościele. Kiedy możemy się spodziewać pasterki w poświęconej świątyni?

 

EP. Były już dwie przymiarki do poświęcenia kościoła, ale niestety trudność prac budowlanych i kondycja finansowa spowodowała, że rozpoczęta 15 lat temu budowa, trwa dalej, ale z nadzieją szybkiego ukończenia. Jeżeli 5 lat będzie na wyrost, to życzę sobie i parafianom trochę mniej lat oczekiwania.

 

DW. Jak Franciszkanie będą obchodzić jubileusz 20- lecia przybycia do Tychów?

 

EP. To 20-lecie obecności duchowych synów św. Franciszka w naszym mieście, to okazja do dziękczynienia Bogu za wszelkie dobro osiągnięte wspólnie z parafianami. Orędownikami są św. Franciszka i św. Klara. To ich wstawiennictwo sprawia, że zdecydowanie dobra jest więcej. Preludium do świętowania będzie na pewno Pasterka, na którą serdecznie zapraszam i wspólne kolędowanie przy Żywej Szopce z zespołami i chórami. W II dniu świat gościć będziemy ks. bp Marka Szkudło, rodem z Paprocan. Dokładnie 16.05.1996 r.była prawnie erygowana, stąd w niedzielę 22.05.2016 r.gościć będziemy ks. Abp Seniora Damiana Zimonia, który powierzył nam tyskie duszpasterstwo. W planach rocznicowych jest wystawa 20-lecia i piknik rodzinny.

 

DW. Żyjemy w bardzo niespokojnych czasach, ale wkroczyliśmy w Nadzwyczajny Rok Miłosierdzia, ogłoszony 8 grudnia przez papieża Franciszka. Czego ojciec życzy czytelnikom Echa na nadchodzący rok 2016?

 

EP. Życzę czytelnikom, by ten rok był bogaty w miłosierdzie wobec drugiego człowieka. Jeżeli Bóg jest miłosierny, stąd życzenia, byśmy potrafili przyjąć na nowo miłosierdzie Boże, powrócić do wspólnoty Kościoła i napełnić serca wiarą w Chrystusa w Eucharystii. Pokój i Dobro!

 

za: tychyofm.pl