Afryka
Afryka
Data: 2020-06-19

Pokój Wam!
Niektórzy się zastanawiają co się dzieje z misją w Rafai, z którą od trzech miesięcy nie ma kontaktu. Wszystko jest w ok, jedynie internet nie działa, a od tygodnia także sieć komórkowa. Jesteśmy trochę odcięci od świata, ale wcale mam to nie przeszkadza. Koronawirus nie dotarł do Rafai, ale niestety też musieliśmy zamknąć kościół i szkoły, powoli wszystko zaczyna wracać na swoje tory. Chwilowo jestem w katedrze w Bangassou, stąd też mam dostęp do internetu i próbuje odrobić zaległości.
Przyjechałem tu ponieważ około trzech tygodni temu ukradli nam motor na misji. Miało to miejsce w nocy. Złodzieje wyłamali drzwi z garażu, wprowadzili po cichu motor i odpalili go za rzeką. Kiedy się zorientowaliśmy było już za późno. Domyśliliśmy się, że prawdopodobnie uciekają w stronę Bangassou, 150 km od Rafaï, więc poinformowaliśmy księży diecezjalnych, żeby wezwać policję i zrobić jakieś śledztwo. Po tygodniu zaczęliśmy tracić nadzieję, jeden z księży nam powiedział, że to jakiś wielki bandyta i nikt nie ma odwagi interweniować... Jednak znalazła się grupa ośmiu śmiałków, co się śmierci nie boją. Zagwarantowali, że jeśli kupimy im wódkę i papierosy, a po akcji zapłacimy każdemu po 8€ to znajdą motor, a złodzieja zlikwidują. Poprosiliśmy, żeby zbira zostawić przy życiu, ale nie wiadomo jak to się potoczyło. Finał jest taki, że motor jest złodzieja nie ma. Wczoraj odebrałem naszą własność i zawiozłem do warsztatu, a dzisiaj wracam do Rafai. Pierwszy raz przyjechałem do Bangassou nie samochodem, lecz taxi moto. Nie dość, że zapłaciłem jak za zboże, to myślałem, że umrę, zgnieciony między bagażem, a kierowcą i totalnie przemoczony, bo przez pierwsze 100 km padał deszcz, w końcu dotarliśmy do celu po sześciu godzinach. Zrobiłem małe zakupy, odwiedziłem znajomych, wymieniliśmy kilka części w motorze, odpowiedziałem na maile, czas wracać do domu, do Barnaby i Maxima, do naszych wiernych.
Moi drodzy bardzo Wam dziękujemy za troskę i wasze modlitwy, również obiecujemy modlitwę z naszej strony.
Błogosławię Wam
Brat Hieronim