Reguła i życie braci mniejszych polega na zachowywaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości.

Cierpienia znosił z budującą cierpliwością
Cierpienia znosił z budującą cierpliwością
Data: 2020-06-12

o. Ezdrasz Biesok

O życiu wielu braci wiemy bardzo niewiele. Zazwyczaj tylko to, jaki wykonywali zawód. Takim był brat Hipolit Grzegorczyk. Całe życie pracował jako klasztorny kucharz i piekarz. Ze szczątkowych zapisków wiemy też, że był wzorowym zakonnikiem a złożony ciężką chorobą, budował wszystkich tym jak znosił swoje cierpienia.

Teodor Grzegorczyk urodził się 31.10.1912 w Łagiewnikach Śląskich w rodzinie stolarza Jana i Agnieszki Byczek. Uczęszczał do szkoły powszechnej w Hucie Huberta. Był członkiem Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej i Związku Harcerstwa Polskiego. W 1927 r.podjął naukę w zawodzie ślusarza w Hucie Huberta gdzie po czterech latach złożył egzamin czeladniczy.  Niestety, na skutek kryzysu gospodarczego został zwolniony z pracy.

 



Postanowił wtedy zrealizować swoje powołanie zakonne. Jego proboszcz w opinii napisał, że jest  wzorowym młodzieńcem co tydzień przystępującym do spowiedzi. Tak więc, 3.05.1933 r.w Wieluniu przyjął habit tercjarski. W latach 1934-1936  przebywał w Choczu. We wszystkich opiniach sporządzonych w tym okresie jest oceniany jako zakonnik wzorowy i celujący. Wtedy też został dopuszczony do nowicjatu, który rozpoczął 18.03.1936 w Panewnikach i otrzymał imię zakonne brat Hipolit. Tam, po upływie roku,  9.04.1937 r.złożył profesję czasową na ręce o. Augustyna Gabora. Po nowicjacie, w latach 1937-38 był w Wieluniu a następnie został skierowany do Kobylina.

Wybuch wojny oznaczał dla niego konieczność opuszczenia klasztoru ale udał się do Kłodzka gdzie pozostał do 1942 r.Wtedy został zmobilizowany i rozpoczął służbę wojskową w Wehrmachcie jako szeregowy. Nie zachowała się żadna informacja o jej przebiegu. Z niewiadomych przyczyn został zwolniony z wojska w 1943 r.i odtąd aż do zakończenia wojny przebywał w Panewnikach. Przez cały ten czas odnawiał profesję czasową na ręce delegata prowincjalnego.

Po wojnie był najpierw w Jarocinie (1945-1946) i we Wrocławiu-Karłowicach (1946-1948). Wtedy, 30.01.1947 r.w Panewnikach złożył profesję wieczystą na ręce o. Innocentego Glenska,  gwardiana panewnickiego. Kolejnymi jego klasztorami były: Jarocin (1948-1952), Poznań (1952-1953), Chocz (1953-1954), Kobylin (1954-1956), Jarocin (1956-1958), Kobylin (1958-1962), Osieczna (1962-1974). Będąc w Osiecznej musiał się poddać amputacji nogi. Był to skutek zaawansowanej cukrzycy.

 

br. Hipolit drugi od lewej



Od 1974 r.aż do śmierci należał do wspólnoty w Starych Panewnikach. Stan jego zdrowia pogarszał się. W Od połowy czerwca 1976 r.przebywał w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach-Ligocie, gdzie amputowano mu drugą nogę. Tam zmarł 29.07.1976 r.Został pochowany na cmentarzu zakonnym w Panewnikach. Żył 63 lata, w zakonie 43.

Kronikarz zanotował, że brat Hipolit zmarł po wielkich cierpieniach, które znosił z budującą cierpliwością. Członkiem naszej prowincji był także jego rodzony brat, kleryk Tadeusz, który zginął w pierwszych latach wojny.