Reguła i życie braci mniejszych polega na zachowywaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości.

Dający wszystkim piękny przykład
Dający wszystkim piękny przykład
Data: 2020-05-13

o. Ezdrasz Biesok

Zawierucha ostatniej wojny sprawiła, że wielu młodszych zakonników z terenów  wcielonych do Trzeciej Rzeszy, zwłaszcza braci zakonnych, zostało zmuszonych do służby wojskowej. Chcąc nie chcąc, często z dnia na dzień, zamieniali brązowy habit na mundur w kolorze feldgrau. Brat Marian Wojtynek, wieloletni panewnicki i wejherowski furtian, jest jednym z nich.

Antoni Wojtynek urodził się 13 lutego 1915 r.w Mikołowie, w rodzinie Pawła i Franciszki Kurpanik. Ukończył niemiecką szkołę powszechną a następnie podjął naukę w zawodzie formierz w Mikołowskich Zakładach Metalurgicznych a następnie w Śląskiej Wytwórni Kotłów Parowych w Ochojcu. Uzyskał świadectwo czeladnika. Bliskość klasztoru panewnickiego sprawiła, że odkrył powołanie brata zakonnego. Wstąpił do zakonu jako brat tercjarz 6.06.1936 r.Cały okres przedwojenny był w Panewnikach pracując w klasztornej drukarni. Miał też niebawem rozpocząć nowicjat pierwszego zakonu.

Wybuch wojny oznaczał dla niego konieczność opuszczenia Panewnik. Najpierw udał się na Górę św. Anny gdzie od lipca do listopada 1940 r.pomagał w kuchni klasztornej. Od listopada do grudnia był we Wrocławiu Karłowicach, także w kuchni. Niestety w grudniu 1940 r.został powołany do Wehrmachtu. Początkowo był skierowany na front wschodni a następnie przebywał na terenie Austrii, Czechosłowacji, Francji, Belgii, Holandii i Włoch. Służył w randze kaprala. Dwukrotnie był ranny i przeszedł dwie operacje, pierwszy raz w 1942 r.w Niemczech a drugi w 1944 r.w Neapolu. Pod koniec wojny, będąc już blisko Berlina,  dostał się do niewoli amerykańskiej i został przetransportowany do USA. Nie był tam jednak długo i został zwolniony w październiku 1945 r.

Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych  w 1946 r.natychmiast zgłosił się do prowincji i rozpoczął nowicjat pierwszego zakonu, czego od dawna tak bardzo pragnął. Nowicjat odbywał w Panewnikach pod imieniem brat Marian. Jego magistrem był o. Teofil Zawieja.  Pierwszą profesję złożył 30.01.1947 r.na ręce gwardiana panewnickiego, o. Innocentego Glenska. Następnie, w latach 1947-48 był we Wschowie jako kościelny. W latach 1948-67 był furtianem panewnickim. Tutaj też złożył profesję  wieczystą 15.07.1950 r.na ręce prowincjała o. Tytusa Semkło. W latach 1967-76 był furtianem w Wejherowie.

W 1975 r.postanowił odbyć pielgrzymkę do Rzymu z racji swego jubileuszu. Po powrocie, gdy był na odwiedzinach u rodziny w Mikołowie, doznał zawału serca. Ze szpitala w Mikołowie przewieziono go do szpitala w Katowicach na oddział reanimacyjny. Choć początkowo wydawało się, że wróci do zdrowia, to jednak drugi zawał pogorszył sytuację i niebawem zmarł.

Brat Marian zmarł 2 września 1976 r.Żył 61 lat, w zakonie 40 i został pochowany w Panewnikach. We wszystkich zachowanych opiniach z okresu formacji zapisywano o nim takie słowa: wzorowy, przykładny, sumienny, zakonnik dający wszystkim piękny przykład.