Kościółek pod Asyżem
Kościółek pod Asyżem
Data: 2017-08-02

Historia kościółka

 

W Umbrii, w pobliżu Asyżu, stał mały kościółek pod wezwaniem Matki Boskiej Anielskiej. Wystawili go w IV w. pielgrzymi, wracający z Ziemi Świętej i umieścili w nim relikwie z grobu Matki Boskiej. Podupadłym z biegiem lat kościółkiem zaopiekował się św. Benedykt z Nursji i odtąd zamieszkali tu jego synowie, i oni nazwali go, z powodu jego maleńkości Porcjunkulą. W XI w., po odejściu benedyktynów, kościółek znów począł się chylić ku upadkowi. Mimo tego, nadal pobożni pielgrzymi nawiedzali Porcjunkulę, gdzie często ich prośby były wysłuchiwane. Wszystko to skłoniło św. Franciszka, który całym sercem przywiązał się do tego miejsca, do odnowienia zniszczonego kościółka. Sam znosił kamienie i zbierał jałmużnę na odbudowę. Tu św. Franciszek usłyszał głos Boży, wzywający go do życia doskonałego w ubóstwie, tutaj też gromadzili się pierwsi uczniowie Franciszka oraz swoje życie poświęciła Bogu św. Klara.

 

Po powstaniu zakonu braci mniejszych, Franciszek uprosił od benedyktynów Porcjunkulę, która, jak powiada św. Antoni, stała się kamieniem węgielnym i kolebką zakonu serafickiego. Ten skromny kościółek stał się wkrótce sławny, dzięki odpustowi, który został do niego przywiązany.

 

Powstanie odpustu Porcjunkuli

 

Według pierwszych kronikarzy zakonnych, św. Franciszek spędzając całe noce na modlitwie, bezustannie prosił Boga o nawrócenie grzeszników. Podczas jednego z czuwań objawił się Franciszkowi anioł Boży i wezwał go, żeby natychmiast udał się do pobliskiego kościółka, bo tam czeka na niego Zbawiciel i Matka Najświętsza, otoczeni chórem aniołów.

Franciszek niezwłocznie udał się do Porcjunkuli i tam jego oczom ukazał się niezwykły widok: nad głównym ołtarzem unosił się Boski Zbawiciel, opromieniony blaskiem niebiańskiej chwały, której żaden język ludzki nie mógłby opisać. Oczy Jego, pełne niewymownej słodyczy, łaskawości i miłości, zwrócone były ku świętemu.

Franciszek olśniony takim widokiem rzucił się na twarz, by wspólnie z niebianami złożyć hołd Panu swemu i oddać cześć Królowej Anielskiej. Chrystus odezwał się do niego: „Franciszku, słyszałem twoją żarliwą modlitwę i wiem, jak bardzo pragniesz zbawienia dusz nieśmiertelnych. Zażądaj w tym celu jakiejkolwiek łaski, a Ja ci jej udzielę.”

Franciszek rzekł Jezusowi: „Jezu Chryste, Panie i Boże mój! Ja nędzny, niegodny grzesznik, proszę Cię najpokorniej, abyś wszystkim tym, którzy po szczerym wyznaniu swych grzechów, odwiedzą ten kościół, udzielił odpustu zupełnego, czyli darował wszystkie kary doczesne.”

Gdy Maryja poparła prośby wiernego sługi, Zbawiciel odezwał się do świętego: „Franciszku, łaska, o którą prosisz jest wielka, ale prośba twoja zostanie wysłuchana, gdyż zgadza się z moimi zamiarami. Udaj się do papieża, Mego namiestnika, któremu dałem władzę związywania i rozwiązywania i żądaj w Moim Imieniu, by ci zatwierdził to, o coś Mnie prosił.”

 

Dziękując Jezusowi, Franciszek udał się do Perugii, gdzie przybywał wtedy papież Honoriusz III. Tam też przedstawił mu swą prośbę. Początkowo ojciec święty nie chciał udzielić pozwolenia, gdyż prośba o odpust była czymś nowym w Kościele. Jednakże, kiedy Franciszek poprosił w imię Jezusa Chrystusa, papież w Imię Pańskie udzielił żądanego odpustu.

Pewnej nocy zaś, gdyż Franciszek oddawał się ostrym umartwieniom, ofiarowując je za grzechy ludzkości i będąc kuszonym przez szatana, znów ujrzał anioła Bożego w ogromnym blasku, który skierował go ponownie do Porcjunkuli. Tam ponownie oczekiwał go Chrystus z Matką Bożą.

Jezus zapytał go: „Franciszku, dlaczego nie oddajesz czci Najświętszej Matce, jak to przyrzekłeś?” Święty zrozumiał, że chodzi o dusze, które miały dostąpić zbawienia wiecznego przez odpust Porcjunkuli i rzekł: „O, trzykroć święty Boże, racz w swoim nieskończonym miłosierdziu wyznaczyć dzień, w którym wierni mogliby dostąpić tego odpustu.”

Odrzekł mu Jezus: „Wyznaczam więc dzień, w którym skruszyłem okowy Piotra, księcia Apostołów.”

Franciszek: „Ale czy ludzie uwierzą moim słowom?”

Jezus: „Nie bój się niczego, idź powtórnie do Mojego namiestnika na ziemi i oznajmij mu, żeby odpust ten ogłosił, i zatwierdził wyznaczony przez Mnie dzień.”

 

Następnego dnia Franciszek udał się do Rzymu. Papież, po krótkim wahaniu przychylił się do jego prośby i rozkazał ogłosić odpust Porcjunkuli.

 

Tyle mówi legenda o powstaniu odpustu Porcjunkuli. Historia zas potwierdza to, ustalając, że wskutek objawienia Bożego, Franciszek otrzymał od papieża Honoriusza III potwierdzenie odpustu Porcjunkuli, który został ogłoszony uroczyście przez siedmiu biskupów, dnia 2 sierpnia 1216 roku, przy poświęceniu kościółka Najświętszej Maryi Panny.

 

Odtąd każdego roku do kościoła NMP ruszały liczne pielgrzymki, by dostąpić odpustu, który w krótkim czasie osiągnął ogromny rozgłos.

 

(Na podst. „Porcjunkula. Objaśnienie odpustu oraz modlitwy odpustowe”, OO. Franciszkanie, Panewnik 1937)

fot. franciszkanie.osieczna.pl

 

Warunki odpustu

 

Według "Franciszkańskiego Kalendarza Liturgicznego na Rok Pański 2017" odpust zupełny Porcjunkuli uzyskać można od nieszporów 1 sierpnia przez cały dzień 2 sierpnia. Czynnością przepisaną do uzyskania tego odpustu jest pobożne nawiedzenie kościoła franciszkańskiego lub parafialnego z równoczesnym odmówieniem Modlitwy Pańskiej i Symbolu Wiary (Ojcze nasz i Wierzę). Ponadto wymagane są cztery warunki: sakramentalna spowiedź, Komunia św., modlitwa wg intencji ojca świętego (np. Zdrowaś Maryjo... lub Pod Twoją obronę...) i wykluczenie wszelkiego przywiązania do jakiegoklwiek grzechu, nawet powszedniego. Jeżeli brak pełnej tego rodzaju dyspozycji lub jeżeli powyższe warunki nie wszystkie są spełnione, to odpust będzie cząstkowy. Spowiednicy mają władzę zamieniania, w wypadku przeszkody, czy to przepisanej czynności, czy też warunków.

 

Czytaj także: Zaczęło się w 1216 roku