Bracia niech niczego nie nabywają na własność (...) I jako pielgrzymi i obcy na tym świecie, służac Panu w ubóstwie i pokorze, niech ufnie proszą o jałmużnę, i nie powinni wstydzić się tego, bo Pan dla nas stał się ubogim na tym świecie.

Kwestarz
Kwestarz
Data: 2020-04-08

o. Ezdrasz Biesok

Choć gdzieniegdzie zachował się jeszcze zwyczaj tradycyjnej kwesty, to jednak nie istnieje już funkcja kwestarza jako takiego. W naszym zakonie byli oni wszelako wpisani w naturę charyzmatu. W wielu regionach byli też niejako częścią krajobrazu i zakon kojarzono właśnie z nimi. Regularnie przemierzając, zwłaszcza wiejskie tereny, byli nie tylko zbieraczami ofiar w naturze. Nierzadko pełnili dla prostego ludu funkcję duszpasterską. W naszej prowincji były też powołania, które zrodziły się z kontaktu z kwestarzem. Jednym z ostatnich kwestarzy był brat Anzelm Niedziela.

 

 

 



Andrzej Niedziela urodził się 26.11.1885 r.w Michałowie koło Gostynia Wielkopolskiego w rodzinie Macieja i Wiktorii Jaśniak. Wstąpił do zakonu jako tercjarz, jeszcze do prowincji św. Jadwigi 13.07.1920 r.Nie wiadomo gdzie spędził pierwsze lata życia zakonnego. Nowicjat rozpoczął już w odrodzonej prowincji 5.04.1924 r.w Wieluniu. Otrzymał imię brat Anzelm.  Jego obłóczyn dokonał tamtejszy gwardian o. Karol Bik.  Tam też, po upływie roku, 6.04.1925 r.złożył pierwszą profesję. Śluby wieczyste złożył 21.04.1928 r.

 

 

 


Z przedwojennych schematyzmów wynika, że był w Kobylinie i w Jarocinie. W obu klasztorach był kwestarzem. Zadaniem kwestarza w tamtym czasie był także kolportaż książek, czasopism i kalendarzy religijnych. W Jarocinie ponadto kwestowano na budowę niższego seminarium, co dla prowincji było wówczas bardzo wielkim i kosztownym przedsięwzięciem.

 

 

 



W Jarocinie zastała go wojna. Po wygnaniu z klasztoru udał się do prowincji św. Jadwigi gdzie przeczekał czas zawieruchy. Po wojnie wrócił do Jarocina. W latach 50-tych został skierowany do Osiecznej, nadal w charakterze kwestarza. Był też furtianem. Pozostał tam do końca życia.

Brat Anzelm był człowiekiem pogodnego usposobienia. Zmarł 27.05.1971 r.w Osiecznej i tam został pochowany. Żył 85 lat, w zakonie 48.