Bracia niech niczego nie nabywają na własność (...) I jako pielgrzymi i obcy na tym świecie, służac Panu w ubóstwie i pokorze, niech ufnie proszą o jałmużnę, i nie powinni wstydzić się tego, bo Pan dla nas stał się ubogim na tym świecie.

Łacina i greka
Łacina i greka
Data: 2020-04-07

o. Ezdrasz Biesok

Tym co uderza w prowincjalnym nekrologu jest młody wiek wielu zmarłych współbraci, nie tylko tych, którzy zginęli na wojnie ale także tych, którzy zmarli na skutek różnych chorób. Jednym z nich jest o. Benedykt Kolon, lektor języków klasycznych z okresu międzywojennego. W tamtym czasie praktycznie wszyscy młodsi bracia przeszli przez jego szkołę łaciny i greki, choć żył zaledwie 46 lat. Zdumiewa, że pozostały po nim jedynie szczątkowe informacje.

Józef Kolon urodził się 12.02.1894 r.w Zawodziu koło Katowic, w rodzinie Franciszka i Elżbiety Kopaja. Idąc za głosem powołania franciszkańskiego podjął naukę w kolegium serafickim w Nysie. Do nowicjatu wstąpił 8.04.1914 r.otrzymując imię zakonne brat Benedykt.  Nowicjat odbył także w Nysie. Studiował we Wrocławiu Karłowicach. Niestety, wojna światowa przerwała mu naukę.  Został zmobilizowany do pruskiej armii ale nie wiemy gdzie i jak długo służył. Dopiero po zakończonej wojnie powrócił do klasztoru i z opóźnieniem dokończył seminarium  i złożył profesję wieczystą 26.10.1922 r.Miesiąc później przyjął święcenia kapłańskie 19.11.1922 r.

W młodym wieku zadzierzgnął pasję do języków klasycznych. Teraz mógł ją swobodnie rozwijać. Zaraz po wojnie, jeszcze przed święceniami podjął studia z filologii klasycznej na uniwersytecie wrocławskim (1920-23). Pozwolono mu dalej rozwijać się  w tym kierunku. Kiedy w 1923 r.zdecydował się na przejście do prowincji panewnickiej, jednocześnie otrzymał zgodę na podjęcie dalszych studiów na wydziale filozoficznym w Monachium (1923-24). Tam uwieńczył swoją specjalizację doktoratem z wynikiem magna cum laude, na podstawie rozprawy: „Der literarische Charakter der Vita Hilarii Arelatensis” (Literacki charakter ‘Życia Hilarego z Arles’). Praca została wydana w 1925 r w Paderborn i do dzisiaj jest cytowana jako jedno z podstawowych opracowań na ten temat. Pragnął jeszcze uzupełniać studia we Lwowie ale ostatecznie zrobił to w Poznaniu.

W prowincji od początku powierzono mu nauczanie języków klasycznych, zarówno w kolegiach jak i w studium teologii. Był też rektorem kolegium we Wronkach w latach 1926-32. W latach 1932-34  był gwardianem w Osiecznej a w latach 1934-38 w Kobylinie. Od 1938  r.pozostawał w Kobylinie lektorem w kolegium serafickim i w wyższym seminarium. W tym czasie był także dwukrotnie wybierany definitorem prowincji, najpierw w latach 1929-32 a następnie w latach 1938-40.

Wojna zmusiła go do opuszczenia Kobylina. Według niektórych źródeł przebywał w Krakowie. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że udał się do Katowic gdyż nadal brał udział w życiu prowincji. Jego podpis widnieje bowiem na wszystkich protokołach z posiedzeń definitorium aż do maja 1940 r.

Prawdopodobnie już wtedy chorował gdyż niebawem został zmuszony poddać się hospitalizacji. Znalazł się w szpitalu w Kłodzku gdzie w krótkim czasie jego stan się pogorszył i zmarł na raka żołądka.

Ojciec Benedykt zmarł 27.11.1940 r.i został pochowany w Panewnikach. Żył 46 lat, w zakonie 26, w kapłaństwie 18.

X