... gdyby którykolwiek brat chciał udać się między Saracenów i innych niewiernych, niech idzie za pozwoleniem swego ministra [przełożonego] i sługi.

22 października 2016, Bimbo, RCA
Data: 2016-10-22

 

Mnogość zajęć, na papierze wyglądała gorzej niż w rzeczywistości. I choć ciągle jest co robić, to jednak przy umiejętnej organizacji czasu życie nabiera harmonii. Mój tydzień staje się coraz bardziej „przewidywalny”, choć to zbyt śmiałe słowo ;)

 

12 października 2016, Bimbo, RCA
Data: 2016-10-12

W piątek rano, jeszcze przed wyjazdem nakupiłem pomarańczy – ile tylko było można zmieścić w torbie. W stolicy za 50 FCFA można kupić jedną pomarańczę. W Bangassou za 50 FCFA – trzy pomarańcze, w Rafaï  – za tę sama cenę sześć. Zmieściłem 33 pomarańcze...

 

28 września 2016, Rafai, RCA
Data: 2016-09-28

Te próby kończyły się jednak fiaskiem – żmija co chwilę spadała do wody. Obawiając się, by nie zdechła w środku, postanowiliśmy ją wyciągnąć. Spuszczaliśmy wiklinowy koszyk, próbując zwabić ją do środka ale nic z tego. Żmija jedynie walczyła z koszykiem próbując go ukąsić. Sceny jak w National Geographic.

 

11 września 2016, Rafai, RCA
Data: 2016-09-11

Ale sam ministrant zaproponował, by umówić się na 14:30, bo jak stwierdził: „my, Ojcze jesteśmy Afrykańczykami”, co miało znaczyć, że spotykamy się o 15:00, ale oficjalnie trzeba być o 14:30. Dla ścisłości informacji: żadne spotkanie nie rozpoczęło się przed 16:00.  Taka sytuacja sprawiła, że popołudnia musiałem z góry spisać na straty.

 

26 sierpnia 2016, Rafai, RCA
Data: 2016-08-26

Zważywszy na mój pesymistyczny stan ostatnich dni, zapytałem się, czego mi zatem brakuje, by „zachować rytm i zdrową harmonię”; i dlaczego tak wiele wewnętrznego niepokoju wypełnia mnie w chwilach „wolnych”.

 

20 sierpnia 2016, Rafai, RCA
Data: 2016-08-20

Ta atmosfera natchnęła mnie do… śpiewu… Poczułem pragnienie, by pośpiewać, a skoro deszcz skutecznie zagłuszał wszystkie dźwięki to nie miałem oporów. Przyniosło mi to dużo radości i… wspomnień...

 

19 sierpnia 2016, Rafai, RCA
Data: 2016-08-19

W Selim powitano mnie z uśmiechem na twarzy i radosnymi okrzykami. Świetne uczucie: wjeżdżasz do wioski a mieszkańcy wybiegają w twym kierunku, machają rękami i pozdrawiają. Są to zwłaszcza dzieci, ale zdarzyło się też kilka członkiń Legionu Maryi.

 

2 sierpnia 2016, Rafai, RCA
Data: 2016-08-02

Na brak zajęć więc nie narzekałem. Na domiar tego w poniedziałek umarł jeden z naszych parafian. Umarł w nocy. Więc od rana rozpoczęła się wielka stypa. Tak bym to nazwał. Ludzie schodzą się do domu zmarłego, śpiewają, grają, tańczą, lamentują, jedzą i piją.

 

14 lipca 2016, Bimbo, RCA
Data: 2016-07-14

W Kembe przyjął nas tamtejszy proboszcz i diakon, posługujący na tej parafii. Diecezja Alindao liczy zaledwie 5 ogromnych parafii. Brakuje księży. Żyją biednie. Przyjęli nas jednak bardzo gościnnie. Czekała już na nas gorąca woda, byśmy się mogli wykąpać, przygotowane pokoje z pościelą i moskitierami oraz ciepły posiłek. Nie brzmi to nadzwyczajnie, ale zważając na realia życia tej parafii – był to wyczyn.

 

13 lipca 2016, Bimbo, RCA
Data: 2016-07-13

Restauracja? W Gambo? Jednak. Przeszliśmy kilka metrów, weszliśmy do glinianej chatki pokrytej liśćmi, gdzie zastaliśmy dwa drewniane stoły i osiem drewnianych foteli wokoło. Po chwili pojawiła się gospodyni, witając nas szczerym uśmiechem. Z jej ust nie schodziły słowa uwielbienia Boga, że Jego słudzy przyszli u niej zjeść...