Reguła i życie braci mniejszych polega na zachowywaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości.

Co do życia zakonnego, prowadzi się dobrze
Co do życia zakonnego, prowadzi się dobrze
Data: 2021-09-29

o. Ezdrasz Biesok


W nekrologu prowincji nietrudno zauważyć bardzo młody wiek u wielu zmarłych braci. Nierzadko przyczyną śmierci była zbyt późno zdiagnozowana choroba.  Do zmarłych w bardzo młodym wieku  Zalicza się, między innymi, br Cyriak Górczyński.


Julian Górczyński urodził się 12.11.1910 r.w Psarskich kolo Szamotuł, w rodzinie Stanisława i Władysławy Wojciechowskiej. Został przyjęty do zakonu jako tercjarz 20.09.1930 r.Nowicjat rozpoczął 23.11.1933 r.w Panewnikach pod imieniem brat Cyriak. Tutaj 24.11.1934 r.złożył pierwszą profesję na ręce o. Augustyna Gabora. Nie możemy dokładnie ustalić kiedy złożył profesję wieczystą. Prawdopodobnie w 1937 lub 1938 r.Był ogrodnikiem, introligatorem i kościelnym. Przed wojną był w Osiecznej i w Rybniku gdzie zastał go wybuch wojny. Choć klasztor rybnicki w tym czasie normalnie funkcjonował to nie wiemy dokładnie gdzie w tym czasie przebywał br. Cyriak. Prawdopodobnie musiał podjąć jakąś pracę na zewnątrz. Po wojnie był w Nysie.


W pewnym momencie zdiagnozowano u  niego raka żołądka. Leczył się  w Rydułtowach. Szybko  jednak pojawiły się przerzuty i wypisano go ze szpitala. Kronikarz zanotował, że umierał w wielkich boleściach. Brat Cyriak zmarł w Panewnikach 3.11.1950 r.i tu został pochowany. Żył 40 lat, w zakonie 20.


Z kilku zachowanych opinii dowiadujemy się, że mimo swego krytycyzmu wobec przełożonych i wrodzonej upartości, był człowiekiem pilnym, dobrze wypełniającym obowiązki zakonne ale skrytym. Nieco zabawnie brzmi dzisiaj stwierdzenie pewnego gwardiana: Co do życia zakonnego, prowadzi się dobrze.