Nie miejmy więc innych tęsknot, innych pragnień, innych przyjemności i radości oprócz Stwórcy i Odkupiciela, i Zbawiciela naszego, jedynego prawdziwego Boga.

Colligere fragmenta – ne pereant
Colligere fragmenta – ne pereant
Data: 2021-04-20

O. Ezdrasz Biesok


Archiwum naszej prowincji zawdzięcza swoje istnienie wytrwałej pracy i pasji historycznej o. Pawła Kurka. Przez wiele lat poszukiwał, gromadził i porządkował rozproszone dokumenty, dotyczące naszej historii. Jeśli dzisiaj możemy czegokolwiek dowiedzieć się o dziejach naszych klasztorów i zdarzeniach z życia poszczególnych braci to w znacznej mierze dzięki jego długoletniej, żmudnej  i wytrwałej pracy zbieracza okruchów naszych dziejów.


Hubert Kurek urodził się 24.10.1907 r.w Boruszowicach, w parafii Rybna koło Tarnowskich Gór w rodzinie Karola i Rozalii Strużyna. Ukończył niemieckojęzyczne państwowe gimnazjum w Katowicach i w wieku piętnastu lat wstąpił do kolegium serafickiego w Panewnikach. Nowicjat rozpoczął 17.09.1925 r.w Wieluniu otrzymując imię zakonne brat Paweł. Tam złożył profesję czasową 18.09.1926  r.na ręce gwardiana o. Michała Porady. Studia filozoficzne odbył w Osiecznej w latach (1926-1928), a teologiczne we Wronkach (1928-1930) i w Miejskiej Górce (1930-1932). Profesję wieczystą złożył 19.09.1929 r.we Wronkach. Święcenia prezbiteratu przyjął 5.05.1932 z rąk biskupa Stanisława Adamskiego w Panewnikach.


Bezpośrednio po święceniach został skierowany na studia do rzymskiego Antonianum na teologię moralną. Z niejasnych powodów nie wyjechał tam i niebawem, w 1933 r.został w Osiecznej magistrem kleryków a w 1935 r.we Wronkach także magistrem. W 1936 r.został wybrany na prezesa klasztoru na Goruszkach. Był nim do 1938 r.kiedy to został wybrany gwardianem klasztoru w Osiecznej.


Na czas jego urzędowania w tamtejszym klasztorze przypadł tragiczny czas wojny, który klasztor osiecki dotknął szczególnie boleśnie. Sam o. Paweł jeszcze we wrześniu 1939 r.został aresztowany przez gestapo i przez piętnaście dni więziony jako zakładnik w miejskim urzędzie policyjnym. Co prawda, wypuszczono go ale niebawem kościół klasztorny został zamknięty a w klasztorze umieszczono więzienie dla kobiet. Przez klasztor przeszło w sumie 1600 więzionych kobiet. Z klasztoru zrabowano wiele  przedmiotów wyposażenia a zwłaszcza bezcennych inkunabułów z biblioteki klasztornej. O. Paweł zdążył jednak zabrać łaskami słynący obraz Matki Bożej Osieckiej i umieścił w kościele parafialnym. Zrabowano jednak z niego 29 cennych wotów, siedem gwiazd ozdobionych brylantami i wszystkie inne szlachetne kamienie z obu koron Jezusa i Maryi.


Po zwolnieniu z więzienia o. Paweł obsługiwał  jeszcze opuszczone okoliczne parafie ale dnia 7.10.1941 r.został i on aresztowany w Wolkowie, gdzie właśnie pełnił posługę, przez gestapo z Leszna. Do końca października był więziony w Poznaniu, w forcie VII. Stamtąd przetransportowano go do  obozu koncentracyjnym w Dachau. Przebywał tam od 30.10.1941 r.do 6.04.1945 r.  Otrzymał numer obozowy 28434.  Został jednak zwolniony jeszcze 6.04. 1945 r.a więc przed zdobyciem obozu przez Amerykanów (29.04. 1945 r.). O całym jego pobycie w obozie nic nie wiemy bo relacji z pobytu w Dachau nie zostawił.


Po wojnie nadal pełnił funkcje przełożonego. Najpierw w Miejskiej Górce, w latach 1948-1956.  W tym czasie został też członkiem prowincjalnej komisji do spraw redakcji Statutów i Zwyczajnika.  W latach 1956-57 był ostatnim przełożonym w Choczu, tuż przed zamknięciem klasztoru. Właściwie był już tylko rektorem kościoła klasztornego. W latach 1957-59 był gwardianem w Kobylinie. Wtedy też, w 1957 r.został mu powierzony urząd archiwisty prowincji. Jego funkcja miała polegać głównie na zbieraniu rozproszonych dokumentów, dotyczących naszej historii. Jeszcze raz został gwardianem w Miejskiej Górce w latach 1968-1971.


Z Miejskiej Górki został przeniesiony do Opola.  Odtąd jego głównym zadaniem była funkcja  obrońcy węzła małżeńskiego w Sądzie Biskupim w Opolu. Pełnił ją aż do śmierci.


O. Paweł zmarł 30.05.1975 r.Szpitalu Wojewódzkim w Opolu. Został pochowany na cmentarzu w Opolu. Żył 67 lat, w zakonie 49, w kapłaństwie 43.


Kiedy o. prowincjał Teofil Zawieja powierzał mu funkcję archiwisty, która przedtem w prowincji nie istniała, skierował do niego taką zachętę: colligere fragmenta, ne pereant. Była to parafraza ewangelicznej prośby Pana Jezusa do uczniów  - Zbierzcie ułomki aby nic nie zginęło (J. 6,12). O. Paweł, choć jako historyk był amatorem i niczego znaczącego nie napisał to jednak zdołał zebrać dla naszego archiwum wiele rozproszonych ułomków naszej historii, zarówno tej z okresu przed odrodzeniem prowincji jak i w Polsce odrodzonej. Dzisiaj z tych zebranych ułomków wszyscy możemy korzystać.