Reguła i życie braci mniejszych polega na zachowywaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości.

Kochający swój Zakon
Kochający swój Zakon
Data: 2021-05-26

o. Ezdrasz Biesok


Do grona prostych, nie mających prawie żadnego wykształcenia braci, zaliczał się także brat Tadeusz Balon, gospodarz i kwestarz ale nade wszystko wzorowy zakonnik, budujący wszystkich pracowitością, pobożnością i przykładem swojego życia.


Stanisław Balon urodził się 7.11.1893 w Lisinach koło Kępna w rodzinie Tomasza i Balbiny  Stajszczyk. Miał czworo rodzeństwa. Jeden z jego braci wstąpił do bonifratrów. Po wybuchu pierwszej wojny światowej został powołany do Arbeitsdienstu. Nie poszedł do normalnej służby wojskowej gdyż miał wrodzoną deformację nóg. Z tego powodu jego chód był ociężały. Wobec powyższego, całą wojnę kopał rowy obronne we Flandrii i Francji. Po wojnie wrócił do rodzinnej wsi i pracował na gospodarstwie swoich rodziców.


W wieku 34 lat zdecydował się na wstąpienie do Zakonu. Habit tercjarski przyjął 3.09.1927 r.w Panewnikach. W 1928 r.  został przeniesiony do Wronek. Nowicjat rozpoczął 30.07.1931 r.w Wieluniu pod imieniem brat Tadeusz. Profesję czasową złożył 31.07.1932  r.w Wieluniu na ręce o. Michała Porady, magistra nowicjuszy. Profesję wieczystą złożył 21.09.1935 r.


W zakonie przez całe życie pełnił funkcję gospodarza.  W 1932 r.został skierowany do Pakości gdzie przebywał aż do wybuchu kolejnej wojny pracując w gospodarstwie i w ogrodzie. W czasie wojny, zmuszony do opuszczenia klasztoru, przebywał w domu rodzinnym w Lisinach, gdzie pomagał rodzicom w gospodarstwie.


Po wojnie wrócił do prowincji i został skierowany do Nysy, gdzie prowincja otwarła Niższe Seminarium Duchowne. Przebywał tam dwa lata. W latach 1948-1958 przebywał w Jarocinie, a w latach 1958-1968 znowu w Pakości. W 1968 r.został przeniesiony do Wronek gdzie przebywał aż do śmierci. Tam też pracował w gospodarstwie i w ogrodzie.


Latem 1971 r.wybrał się na urlop do swego brata w Lisinach i tam poważnie zachorował. Już nie mógł samodzielnie wrócić do klasztoru i wysłano po niego kleryka, który go zabrał. Brat Tadeusz już zasadniczo nie wrócił do zdrowia choć próbował wstawać z łóżka i brać udział w życiu klasztoru i nawet podejmować pracę w ogrodzie. Zimą 1972 r.zachorował na zapalenie płuc.


Zmarł 5.12.1972 r.we Wronkach w obecności modlących się współbraci. Dzień wcześniej został zaopatrzony sakramentami świętymi, które przyjął z wiarą i przy pełnej świadomości. Żył 81 lat, w zakonie 45.


W jego teczce personalnej odnotowano, że chorobę znosił spokojnie i z godną podziwu cierpliwością, pozostawiając po sobie wzór zakonnika, kochającego swój zakon i współbrata troskliwego o dobro wspólne. Brat Tadeusz odznaczał się prostotą, pokorą, cichością i sumiennością. Jeszcze przed wojną gwardian z Pakości pisał do prowincjała o nim takie słowa: „Księża jak również ludzie co go poznali, chwalą jego miłe usposobienie, pobożność i troskliwość o dom i kalwarię naszą.”

Brat Tadeusz właśnie w  Pakości czuł się najlepiej, tam też zostawił swoje serce i tam go pochowano gdyż wcześniej takie wyraził życzenie.