Nie miejmy więc innych tęsknot, innych pragnień, innych przyjemności i radości oprócz Stwórcy i Odkupiciela, i Zbawiciela naszego, jedynego prawdziwego Boga.

Ofiara diakona
Ofiara diakona
Data: 2015-07-22

W grupie 15 członków panewnickiej prowincji franciszkanów, ktorzy oddali swoje życie podczas II wojny światowej, figuruje imię jednego diakona: brata Pacyfika Szmuka. Od wczesnej młodości gorąco pragnął dostąpić łaski kapłaństwa. Bogu potrzebny był jednak jako diakon. Przeżył zaledwie 26 lat.

 

Rouen Wiktor Szmuk, bo takie otrzymał imię na chrzcie świętym, urodził się 19 lipca 1914 r.w Moszczenicy koło Jastrzębia Zdroju w rodzinie Stanisława i Beaty z domu Ranoszek. Jego wujek prof. Rudolf Ranoszek był wybitnym, światowej sławy asyrologiem, znawcą kultury Hetytów i znawcą języków mezopotamskich, związanym z uniwersytetem lwowskim. Jedna z sióstr była boromeuszką mikołowską i w latach powojennych długoletnią dyrektorką zakładu Caritas w Cieszynie.

 

Wiktor swoje powołanie odkrył jako młodzieniec i już w 1931 r.wstąpił do Kolegium Serafickiego w Kobylinie, które było Niższym Seminarium Duchownym panewnickich franciszkanów. Decyzji tej nie pochwalali jego rodzice, którzy pragnęli aby ich syn przejął w przyszłości rodzinne gospodarstwo. Ich namowy do rezygnacji z powziętej decyzji stawały się tym bardziej intensywne gdy dowiadywali się o bardzo trudnych warunkach życiowych w Kobylinie. Czymś powszednim były tam: surowa dyscyplina, bezwzględne egzekwowanie nauki, nieopalane pomieszczenia, zimna, wręcz lodowata woda czy bardzo skromne jedzenie. Wiktor jednak, jak zaświadcza jego rodzeństwo, kategorycznie odmawiał rezygnacji z raz obranej drogi i trwał w swoim zamiarze.

 

Po zakończeniu nauki w Kolegium, wraz z grupą dziesięciu kandydatów podjął ostateczną decyzję zostania franciszkaninem i 13 lutego 1935 w Wieluniu przyjął habit zakonny i rozpoczął nowicjat jako brat Pacyfik. Jego pierwszym magistrem czyli wychowawcą był o. Michał Porada, który jednak po kilku miesiącach został wybrany na kapitule w Panewnikach prowincjałem. Nowym magistrem został wówczas o. Józef Zając. Po rocznym nowicjacie, także w Wieluniu, 15 lutego 1936 r.brat Pacyfik złożył pierwszą profesję.

 

Jako neoprofes wraz z pozostałymi braćmi został skierowany na studia seminaryjne. Studium filozofii prowincji mieściło się wówczas w Osiecznej. Tam też przebywał brat Pacyfik w latach 1936-1938. Gwardianem osieckim był w tym czasie o. Czesław Elsner a magistrami o. Wacław Jelitko oraz o. Euzebiusz Huchracki, dzisiaj Sługa Boży i kandydat na ołtarze. W 1938 r.przeniósł się do Wronek gdzie mieściło się studium teologiczne. Gwardianem tego klasztoru był o. Innocenty Glensk a magistrem o. Fidelis Bieniek. Tam br. Pacyfik uwieńczył swoją formację początkową złożeniem ślubów wieczystych 15 lutego 1939 r.W studium teologicznym we Wronkach było w tym czasie 8 ojców, 8 braci niekapłanów i 17 kleryków.

 

Normandia

 

W klasztorze wronieckim zastał go wybuch wojny we wrześniu 1939 r.Wszelako po zakończeniu kampanii wrześniowej, jeszcze w październiku 1939 r.udało się studentom wronieckim rozpocząć kolejny rok akademicki. Nie trwało to jednak długo gdyż ze względu na niepewną sytuację i dla bezpieczeństwa zdecydowano o skierowaniu kleryków do innych miejsc. W praktyce ulegli oni rozproszeniu i samodzielnie zaczęli szukać schronienia lub możliwości kontynuowania studiów gdzie indziej. Br. Pacyfik podjął więc najpierw samodzielną wyprawę do rodzinnego domu w Moszczenicy, do którego przedzierał się dwa tygodnie pieszo i rowerem. Był jednak zdecydowany aby konsekwentnie zmierzać do kapłaństwa dlatego po kolejnych dwóch tygodniach rozeznania i zwiadów postanowił przedostać się do Generalnej Guberni, dokąd udała się większa grupa kleryków z Wronek. Jednakże za namową rodziców udał się ostatecznie do Wrocławia gdzie, jak się okazało, jako Ślązak mógł bezpiecznie, korzystając z gościnności prowincji świętej Jadwigi, kontynuować studia w klasztorze karłowickim.

 

Gwardianem w Wrocławiu-Karłowicach był wtedy o. Burchard Thiel a magistrem kleryków o. Grzegorz Foremny. Mimo początkowych trudności z opanowaniem języka niemieckiego szybko przystąpił w niedzielę Męki Pańskiej 10 marca 1940 r.do niższych święceń egzorcysty i akolity oraz w uroczystość św. apostołów Piotra i Pawła 29 czerwca 1940 r.do święceń subdiakonatu. W końcu, 7 lipca 1940 r.w kaplicy Arcybiskupiego Seminarium Duchownego we Wrocławiu przyjął święcenia diakonatu. Wszystkich tych święceń udzielił mu arcybiskup wrocławski kardynał Adolf Bertram.

 

Jako diakon br. Pacyfik podjął krótką praktykę duszpasterską na Górze św. Anny gdzie zdążył wygłosić kilka kazań. Niedługo jednak było mu dane pozostać w klasztorze gdyż niebawem został zmobilizowany w charakterze sanitariusza wojskowego i choć początkowo przebywał w koszarach w samym Wrocławiu to wkrótce przydzielono go do 2 Pododdziału 84 Pułku 8 Dywizji Piechoty wehrmachtu, zwanej Dywizją Górnośląską. Dywizja ta wcześniej brała udział w operacji francuskiej w Ardenach a w tym czasie okupowała już i ochraniała wybrzeże Normandii w okolicach Rouen. Tam też trafił diakon sanitariusz. Jednakże krótko przed przystąpieniem III Rzeszy do operacji "Barbarossa" w kwietniu 1941 r.dywizja została skierowana do Prus Wschodnich gdzie wzięła udział w kampanii rosyjskiej w ramach VIII Korpusu Armijnego Grupy Armii Środek. Po przełamaniu sowieckich fortyfikacji w rejonie Suwałk dywizja pod dowództwem generała Adolfa Straussa wzięła udział w bitwie białostocko-mińskiej (22.06-3.07.1941). Po stronie sowieckiej dywizja starła się z 3,4 i 10 armią generała Armii Czerwonej Dmitrija Pawłowa. W czasie tej bitwy podczas zdobywania Grodna, 25 czerwca 1941 r.diakon Pacyfik zginął od kuli pistoletu. Według relacji towarzyszy frontowych zginął podczas udzielania pomocy żołnierzowi sowieckiemu, którego, jako ciężko rannego włożono na nosze i odnoszono poza rejon walk. Nie zauważono jednak wcześniej, iż ten ma jeszcze przy sobie pistolet z którego resztką sił strzelił prosto w tył głowy niosącego go diakona w mundurze.

 

Wrocław - Karłowice. diakon Pacyfik w mundurze przed wyjazdem do Normandii

 

Diakon Pacyfik Szmuk został pochowany na cmentarzu bohaterów wojennych w Grodnie w jednoosobowym grobie oznaczonym numerem 19. W rejestrze wojskowym jego osoba figuruje pod sygnaturą: - 4381- San. E. Abt. 8 Breslau.

 

Wśród rzeczy osobistych, które po śmierci przysłano rodzinie, znajdował się aparat fotograficzny, przybory do golenia, kilka marek niemieckich i poplamiony krwią brewiarz.

 

Diakon Pacyfik żył 26 lat, z czego 6 w habicie franciszkańskim.

 

Opr. o. Ezdrasz Biesok na podstawie Archiwum Prowincji Wniebowzięcia NMP (39-B-1/10) oraz ustnych relacji rodziny Szmuk.