Nie miejmy więc innych tęsknot, innych pragnień, innych przyjemności i radości oprócz Stwórcy i Odkupiciela, i Zbawiciela naszego, jedynego prawdziwego Boga.

Spowiednik sióstr
Spowiednik sióstr
Data: 2020-02-23

o. Ezdrasz Biesok

W nekrologu prowincji pod datą 1977 r.znajdujemy imię kapłana, który zmarł na kilka dni przed swoim złotym jubileuszem kapłaństwa. Był to o. Paschalis Pawełczyk. Nic nadzwyczajnego nie znajduje się w jego archiwalnej teczce. Był jednym z wielu zwyczajnych braci, którzy tworzyli prowincję i formowali jej kstałt. Oto jak wyglądało jego życie i posługa.

 



Jan Pawełczyk urodził się 14 października 1900 r.we wsi Gross Dombrowka (dzisiaj Dąbrówka Wielka) w rodzinie Marcina i Jadwigi Błaszczyk. Miał ośmioro rodzeństwa. Od piętnastego roku życia był uczniem kolegium serafickiego w Nysie. Do zakonu wstąpił mając 21 lat. Nowicjat rozpoczął 22 października 1921 w Borkach Wielkich i przyjął imię zakonne - brat Paschalis. Jego magistrem był o. Antoni Płaczek. Tam też po roku złożył pierwszą profesję. Studia seminaryjne rozpoczął we Wrocławiu (1922-1923) ale niebawem, gdy optował za przejściem do prowincji panewnickiej, został przeniesiony na uniwersytet lwowski (1923-1927). Profesję wieczystą złożył 24 października 1925 r.w krakowskim kościele św. Kazimierza, należącym do prowincji M.B. Anielskiej, na ręce tamtejszego gwardiana o. Alfonsa Koguta.  Subdiakonatu i diakonatu udzielił mu biskup powstałej właśnie diecezji katowickiej ks. August Hlond w Panewnikach. Święceń kapłańskich udzielił mu natomiast sam arcybiskup krakowski, książę Adam Sapieha w katedrze na Wawelu 20 czerwca 1926 r.

Po dokończeniu seminarium w 1927 r.został skierowany do Rybnika a następnie Panewnik jako wikary domu. Następnie przeprowadził się do Miejskiej Górki gdzie był gwardianem w latach 1932-36.  Następnie przez rok  był w Chorzowie a od 1938 we Wronkach. Zwrócił się wtedy do zarządu prowincji z prośbą o to aby mógł odbyć studia doktoranckie z prawa kanonicznego na uniwersytecie lwowskim, gdzie wcześniej odbył seminarium.

Niestety, był już rok 1939. Od początku wojny zmuszony był ukrywać się. Jeszcze w październiku 1939 r.w Kaliszu został aresztowany przez niemieckie Einsatzkommando i w kaliskim więzieniu brutalnie pobity i okaleczony. Nie wiadomo dokładnie jakie zarzuty mu stawiano ale po uwolnieniu ponownie był poszukiwany. Przez jakiś czas przebywał w rodzinnej miejscowości i szukał schronienia w Chorzowie. Tam właśnie, 3 maja 1940 r.o 5 rano gestapo wpadło do klasztoru  aby jego właśnie aresztować. On sam jednak już zdążył uciec.

Nie wiemy w jaki sposób ale w końcu zdołał wyjaśnić swoją sytuację, prawdopodobnie przy pomocy kurii diecezjalnej; gdyż w 1943 r.został oficjalnie powołany na wikariusza parafii N.S.P.J w Niedobczycach a następnie w latach 1944-45 był wikarym w parafii św Pawła w Paulsdorfie (dzisiaj Zabrze Pawłów). Ceną był swoisty kamuflaż. W archiwach obu parafii występuje bowiem jako kapłan diecezjalny.

 



Zaraz po wojnie, razem z grupą innych kapłanów prowincji, został skierowany do pomocy prowincji św. Jadwigi, która stanęła w obliczu groźby likwidacji. I tak kolejno był gwardianem w Raciborzu (1945-50), Dusznikach (1950-52) i w Kłodzku (52-53). W prowincji św. Jadwigi był też definitorem prowincji i wykładowcą w tamtejszym seminarium.

Po powrocie do Panewnik w 1953 r.został kapelanem sióstr służebniczek w domu św. Anny w Panewnikach (tzw. Stary Dom). Tam zamieszkał i pozostał aż do śmierci. W międzyczasie (1958-62) był  też wykładowcą homiletyki w seminarium prowincji. Zmarł 9 czerwca 1977 r.w klasztorze sióstr służebniczek i został pochowany na cmentarzu w Panewnikch. Żył 76 lat, w zakonie 55, w kapłaństwie 50.

Tym co rzuca się w oczy w jego personalnej teczce, jest kilkadziesiąt różnych nominacji na spowiednika i kierownika duchowego rozlicznych domów sióstr zakonnych, zarówno w administracji wrocławskiej i opolskiej a także diecezji katowickiej.  Widać, że ta właśnie posługa była mu szczególnie bliska. Musiał też mieć do niej szczególny talent, cierpliwość i predyspozycje. Jej też całkowicie poświęcił ostatnie 24 lata życia w panewnickim „Starym Domu”.