I gdziekolwiek bracia przebywają lub spotkaliby się, niech odnoszą się do siebie jak członkowie rodziny.

Świadek „wyzwolenia”
Świadek „wyzwolenia”
Data: 2020-03-30

o. Ezdrasz Biesok

Na cmentarzu zakonnym w Rybniku znajdujemy nagrobek nikomu już nieznanego zakonnika. Był nim brat Egbert Procek, świadek powstawania i budowy klasztoru. Ocalała jedna zbiorowa fotografia sprzed stu lat na której poznajemy jego krępą postać.

 



Józef Procek (pierwotna pisownia Protzek) urodził się 19.02.1875 r.w Rybniku, w rodzinie Wawrzyńca i Magdaleny Kaszta. Wstąpił do prowincji saksońskiej jako tercjarz 24.09.1898 r.Nowicjat pierwszego zakonu, pod imieniem brat Egbert, rozpoczął 15.12. 1903 r.i za rok 16.12.1904 r.złożył pierwszą profesję. Po odrodzeniu prowincji w 1923 r.znalazł się w grupie braci, którzy zdecydowali się przejść do komisariatu panewnickiego.

Trudno dzisiaj odtworzyć wszystkie miejsca jego pobytu. Wydaje się jednak, że nie było ich wiele. Od samych początków istnienia klasztoru w Rybniku, brat Egbert był w nim furtianem i kościelnym. Na fotografii z lat 20-tych jest w Miejskiej Górce ale nie wiemy w jakim charakterze tam był. Przed wojną na pewno znowu był w Rybniku i tam pozostał aż do śmierci.

 



Kiedy w styczniu 1945 r.do Rybnika wkraczali sowieci i współbracia musieli uciekać, on sam schorowany, siedemdziesięcioletni starzec, ukrył się w jakimś zakamarku klasztoru i przeczekał ten czas. Z ukrycia i zapewne z bólem obserwował jak wyzwoliciele plądrują klasztor. Jak później zapisał kronikarz Rosjanie „oswobodzili klasztor definitywnie ze wszystkiego”.

Brat Egbert zmarł w Rybniku 19.05.1950 r.i tam został pochowany. Żył 75 lat, w zakonie 51.