Nie miejmy więc innych tęsknot, innych pragnień, innych przyjemności i radości oprócz Stwórcy i Odkupiciela, i Zbawiciela naszego, jedynego prawdziwego Boga.

Wizytówka klasztoru
Wizytówka klasztoru
Data: 2021-04-15

o. Ezdrasz Biesok

Zdarza się, że wierni postrzegają klasztor przez pryzmat konkretnych osób, z którymi się spotykają lub mają okazję obserwować. Nierzadko są to bracia, pełniący posługi blisko ludzi. Stają się oni w ten sposób wizytówkami klasztoru. Taką wizytówka był z całą pewnością brat Otton Orszulik, furtian i krawiec w jednej osobie.

Alojzy Orszulik urodził się 28.09.1906 r.w Jastrzębiu Górnym w rodzinie Franciszka i Marii  Mańczura. Po ukończeniu szkoły podstawowej wyuczył się krawiectwa w cechu krawców w Żorach, gdzie zdał egzamin czeladniczy. Mając 23 lata postanowił wstąpić do zakonu. Habit tercjarski przyjął 28.02.1929 r.Pierwsze lata życia zakonnego spędził w klasztorach we Wronkach i w Jarocinie. Nowicjat I zakonu rozpoczął 19.11.1932 r.W Panewnikach pod imieniem brat Otton. Profesję czasową złożył 23.11.1933 r.w Panewnikach na ręce o. Bernardyna Grzyski. Profesję wieczystą złożył 24.11.1936 w Osiecznej.


Brat Otton przez całe życie łączył dwie funkcje, furtiana i krawca. Po nowicjacie pełnił obowiązki furtiana klasztornego i krawca najpierw w Pakości, a następnie w Osiecznej, gdzie pozostał aż do 1940 r.Po rozpędzeniu zakonników przez okupanta najpierw schronił się w domu rodzinnym. Został jednak zaciągnięty do wojska niemieckiego. Przebywał na froncie zachodnim we Francji. Tam dostał się do niewoli angielskiej.


Po wojnie niezwłocznie wrócił do kraju i do klasztoru. Początkowo został skierowany do Rybnika, gdzie pozostał do 1950 r.  Od 1950 r.aż do śmierci pełnił funkcję furtiana i krawca w Opolu. Przy furcie miał swój warsztat krawiecki, gdzie szył i naprawiał habity. W ten sposób wierni przychodzący do furty klasztornej mogli obserwować go przy maszynie do szycia. Niektórzy bracia zaś widząc jak skrupulatnie pilnuje furty klasztornej, blokując okienko furty całym ciałem, prześmiewczo przezywali go Cerberem, nawiązując do mitycznego Cerbera pilnującego wejścia do hadesu. Był bowiem człowiekiem słusznej postury.


Zmarł 24.08.2971 w Rybniku podczas podróży z domu rodzinnego w Jastrzębiu Zdroju do Opola. Siedząc już w autobusie i czekając na jego odjazd, w pewnym momencie źle się poczuł, wstał i poprosił o wezwanie pogotowia ratunkowego a następnie upadł na podłogę.  Był to rozległy zawał serca. Kiedy przybył lekarz stwierdził jego zgon.


Pogrzeb brata Ottona odbył się w Panewnikach. Przybyło wielu wiernych z Opola a także kapłanów diecezjalnych, którzy go znali z furty opolskiej i sióstr zakonnych. Na pogrzeb bardzo pragnął przybyć także biskup opolski ks. Franciszek Jop, który często bywając w klasztorze opolskim, cenił brata Ottona. Nie pozwoliła mu jednak urażona duma, gdyż wcześniej jeden z braci prowincji św. Jadwigi, mający niemieckie korzenie, oświadczył, że nie życzy sobie aby na jego pogrzebie był jakiś polski biskup. Od tej pory rzeczony biskup nie pojawił się na pogrzebie żadnego zakonnika. Niemniej, o tej samej godzinie pogrzebu biskup Jop odprawił mszę św. za brata Ottona w prywatnej kaplicy a do uczestników pogrzebu skierował okolicznościowy list.


Br. Otton odznaczał się wyjątkowym umiłowaniem klasztoru opolskiego i był jego wizytówką, cieszył się wielkim autorytetem braci a nawet gwardiani liczyli się z jego zdaniem. Żył 64 lata, w zakonie 42.