Nie miejmy więc innych tęsknot, innych pragnień, innych przyjemności i radości oprócz Stwórcy i Odkupiciela, i Zbawiciela naszego, jedynego prawdziwego Boga.

Z poświęceniem i zamiłowaniem
Z poświęceniem i zamiłowaniem
Data: 2021-04-20

O. Ezdrasz Biesok


W zbiorowej pamięci prowincji najczęściej nie zachowało się wiele informacji o braciach, których w historii prowincji było bardzo dużo. Ich pracy nie towarzyszyła bowiem biurokracja i niewiele o nich zapisano. Niemniej, z tego co jednak zapisano, możemy także dowiedzieć się wielu budujących rzeczy. Tak jest np. z bratem Kanizym, który całe życie swój zawód wykonywał  z poświęceniem i zamiłowaniem.


Jan Kosanke urodził się 25.12.1906 r.w Dużej Cerekwicy koło Sępolna w rodzinie Augustyna i Marianny Gatz. Miał pięcioro rodzeństwa.  Proboszcz w opinii zapisał, że jest synem porządnych i religijnych rodziców. Do zakonu wstąpił jako wyuczony krawiec z tytułem czeladnika. Habit tercjarski przyjął 3.10.1931 r.i otrzymał imię zakonne brat Kanizy. Nowicjat I Zakonu rozpoczął 16.03.1935 r.w Panewnikach i tutaj złożył profesję czasową 18.03.1936 r.na ręce o. Augustyna Gabora. Cały ten czas, oprócz nowicjatu, spędził we Wronkach.


W latach 1938-1945 pracował w Rybniku. Tam złożył profesję wieczystą  18.03.1939 r.na ręce o. Kolumbana Soboty. Następnie stale przebywał w Panewnikach, oprócz półrocznej przerwy, kiedy był w Jarocinie.
 

Brat Kanizy przez cały czas pobytu w zakonie zajmował się krawiectwem.  We wszystkich zachowanych relacjach, choć są bardzo lakoniczne, przewija się konsekwentnie jedna cecha – w swoim zawodzie krawieckim był zawsze bardzo pilny i sumienny a swój zawód wykonywał z wielkim zamiłowaniem i poświęceniem. Był jednocześnie furtianem.
 

Pod koniec życia chorował na cukrzycę, a następnie na chorobę Bürgera. Najpierw 3.03.1970 r.amputowano mu lewą nogę, a 8.03.1972 r.prawą nogę w Janowie. Od tego czasu br. Kanizy był niezdolny do wykonywania zawodu krawieckiego.


Br. Kanizy zmarł 25.09.1974 r.w szpitalu w Katowicach Bogucicach. Został pochowany na cmentarzu zakonnym w Panewnikach. Żył 67 lat, w zakonie 42. Kronikarz zanotował, że kalectwo swoje znosił z godną podziwu cierpliwością.