Bracia niech niczego nie nabywają na własność (...) I jako pielgrzymi i obcy na tym świecie, służac Panu w ubóstwie i pokorze, niech ufnie proszą o jałmużnę, i nie powinni wstydzić się tego, bo Pan dla nas stał się ubogim na tym świecie.

Zawsze chciałem być duszpasterzem
Zawsze chciałem być duszpasterzem
Data: 2021-04-20

Zawsze chciałem być duszpasterzem

o. Ezdrasz Biesok

Całe życie o. Filipa Śmieji, aż do samej śmierci, było naznaczone pracą w duszpasterstwie parafialnym. Bardzo dobrze czuł się na różnych parafiach i w katechezie. Wiele czasu poświęcił na wyjazdy rekolekcyjne, misyjne i inne posługi duszpasterskie. Mimo ukończonych 70-ciu lat życia nadal był czynnym wikarym parafialnym.

Leon Śmieja urodził się 22.03.1914 r.w Jastrzębiu Górnym w rodzinie chałupnika Józefa i Marii Wańczura. Był jednym z dziesięciorga rodzeństwa. Gdy miał zaledwie jeden rok, jego ojciec poległ na froncie I wojny światowej. Okres jego formacji zakonnej nie odbiegał od ogólnie przyjętego. Od 1927 r.był alumnem Kolegium Serafickiego we Wronkach, a następnie w Rybniku, gdzie ukończył 6 klas gimnazjum. Do zakonu wstąpił w 1932 r.Nowicjat rozpoczął 30.07.1932 r.w Wieluniu pod imieniem brat Filip. Habit przyjął z rąk o. Michała Porady. Profesję czasową złożył 31.07.1933 r., także w Wieluniu. Po nowicjacie został skierowany do Osiecznej, gdzie odbył studia filozoficzne (1933-1935). Studia teologiczne odbył we Wronkach (1935-1939) i tam złożył profesję wieczystą 1.08.1936 r.Święcenia prezbiteratu przyjął 23.04.1939 r.w Poznaniu z rąk biskupa Walentego Dymka.

Na wszystkich jego świadectwach seminaryjnych przeważają oceny celujące lub eminenter, w zależności od tego w jakim języku je napisano.  Z tej racji postanowiono wysłać go na studia specjalistyczne do belgijskiego Lowanium. On sam jednak prosił przełożonych o skierowanie do go pracy duszpasterskiej. Po latach napisał, że zawsze chciał być duszpasterzem a nie profesorem. Zresztą wojna, która niebawem wybuchła i tak by mu to uniemożliwiła.

W czasie wojny był najpierw katechetą w Panewnikach (1939-1943). Dosyć szybko jednak, jako Polak, został  odsunięty od nauczania i krótko przebywał w Raciborzu. Jako urodzonemu na Śląsku narzucono obywatelstwo Rzeszy. Aby uniknąć powołania do wojska ukrywał się przed władzami okupacyjnymi w prywatnych domach znajomych osób w Wirku i Panewnikach (1943-1945).

Po wojnie był dwukrotnie skierowany do Panewnik w charakterze wikariusza parafialnego (1945-1946 i 1951-1954). W tym czasie był jednocześnie wicemagistrem kleryków i zastępował sekretarza ojca prowincjała. W 1946 r.na krotko został przełożonym klasztoru w Choczu. Następnie był w Rybniku w charakterze katechety (1946-1948), w Opolu w charakterze rekolekcjonisty i stacjonariusza (1948-1949) i w takim samym charakterze w Wejherowie (1949-1950). W latach 1954-1958 pracował jako katecheta we Wschowie, a w latach 1958-1965 jako katecheta w Jarocinie.

W latach 1965-1966 na prośbę biskupa Wilhelma Pluty, prowadził duszpasterstwo na tzw. ziemiach odzyskanych, w parafiach Cychry i Łącko, w bardzo rozległej wówczas diecezji gorzowskiej. Obie parafie znajdowały się na Pomorzu Zachodnim. Najwidoczniej bardzo dobrze się czuł w tej posłudze gdyż w pewnym momencie rozważał pozostanie tam na stałe. Władze prowincji jednakże szybko przywołały go do klasztoru. Następnie przebywał w Poznaniu (1966-1968).

Od 1968 r.do chwili śmierci należał do klasztoru w Chorzowie w charakterze wikariusza parafialnego. Przeszedł dwie poważne operacje z zagrożeniem życia. Zmarł w Szpitalu Miejskim w Siemianowicach Śląskich. Został pochowany na cmentarzu zakonnym w Panewnikach. O. Filip żył 70 lat, w zakonie 52, w kapłaństwie 45.

Był czcicielem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na obrazku prymicyjnym napisał: „Wszystko dla Ciebie, Najświętsze Serce Jezusa.”